PNO II

15-04-2010

Jeżeli chodzi o sam proces starzenia się organizmów jest ROZWIĄZANY !!! Dotyczy pracy PNO II – sprawa wieku temat otwarty

Zarwiecie 30 październik 2010 R.

Nowe spojrzenie na powstanie, ewoluowanie, „gatunek”.

Sam dla Siebie Fenomen CZŁOWIEK.

Granica: nie do pokonania – pokonana !!!


Niech każdy zapamięta: CZŁOWIEK, TO NIE MUSI OZNACZEĆ ŚMIERĆ.

 

Po raz pierwszy staramy się wprowadzić element , który praktycznie stanowi jeden z steki rozdziałów Pracy PNO II. Praca PNO II – Poza czas ….,. Jak pisałem jest o wiele bardziej zaawansowana naukowo niż rozwiązanie tematu nowotworzenia onkologicznego.

Zupełnie nie należy tego mylić z trudnymi matematyko – fizyko – chemicznymi wzorami ; gdyby to było problemem, to znaczy już by problemu nie było. Sprawa dotyczy, a w zasadzie jest zawęźlona o bardzo zawansowany sposób myślenia, który dla wielu ludzi może zdawać się – „…nie rozwiązane….” ; i tym samym są już w błędzie wstępnym, zatem następową ocenę mamy jak na dłoni. Lecz i „Oni:” sceptycy będą przekonani – to jest moje zadanie.

Ogłoszenie Pracy PNO II – czyli bliżej mówiąc, przedłużenie istnienia biologicznego ma związek z ogłoszeniem Pracy PNO I ; ponieważ nie ma mowy o tym abym podał rozwiązanie powstania życia na palecie, z uwagi na co prawda minimalne, częściowe moduły przypominać mogą, lub mają związek z rozwiązaniem onko – tworzenia.

Spojrzyj na to z perspektywy, czasu i przestrzeni. Liczba 100 000 lat Homo Sapiens człowiek rozumny. 9000 lat p.n.e. człowiek zorganizowany w pewne już zawansowane społeczeństwo, odizolowane na tyle od siebie, że wyprzedza czas około 5000 lat. Tu bardziej mam spojrzenie jak Max Fridom Long, lecz jest w miarę czytelnym autorem dotyczącym cywilizacji Staro Hawajskiej, lecz nie do tego zmierzam. 3500 lat p.n.e. człowiek już zorganizowany w miasto – państwo. Lecz do tego również nie zmierzam.

Z punktu widzenia czasu linijnego, to tylko czas teraźniejszy, z przedziałem przyporządkowania. Jednak nie to jest istotne; choćby kto nie wiem jakim był zatwardziałym sceptykiem nie może zaprzeczyć, że te okresy w hierarchii ewolucji są to śmiesznie krótkie okresy. Pobudź swoją wyobraźnie – Nie sam rozwój cywilizacji, lecz czas – w skali porównania – w skali odniesienia.

Pierwsze wzmianki, o człowieku / lub podobnej istocie/ to ponoć 4 000 000 lat – nie jest to prawdą, ponieważ nie mógł to być nawet zalążek człowieka, z uwagi na fakt braku wykształcenia cech ludzkich przez 3 900 000 lat – zatem nie przeskoczył niepostrzeżenie do okresu 100 000 lat p.n.e. Można zatem takie rozumowanie uznać za nie istniejące.

Ewolucje gatunków liczymy w milionach lat, ba w dziesiątkach milinów lat zachodzi tylko pytanie – dlaczego? Dlaczego tak łagodnie, bez żenady operujemy dziesiątkami milinów lat i przypisujemy pewne cechy; jeśli ktoś nie rozumie, co oznacz 1 milion lat !! To musi więcej mieć wyobraźni niż ściśle określone regułki, które są zapewne dobre – do chwili liczb gigantów i pozornego „zgubienia liczb” lecz wówczas kwitujemy to milczeniem.

To na co gatunek potrzebował 1 milion lat, aby zmienić cechę – nie było już tego gatunku. Nie, znacznie wcześniej gatunku już nie było, milion lat to długi okres. Rzucane beztrosko całe dziesiątki milinów lat, nie mają jakiegokolwiek uzasadnienia.

Nie wzięliśmy jak do tej pory pewnej rzeczy za wzór. Pancerna ryba Latimeria wyłowiona w oceanie Indyjskim, zatem w ciepłych wodach równikowych. Przeliczono ten gatunek na około 70 000 000 lat !! już istnienia. Jest to okres stosunkowo nie mały, nawet jak dzieje ziemi, ponieważ 5, 4 mdl lat dla naszej planety, to tylko powstanie materii płynnej, o zmiennej organizacyjnej z uwagi na fakt pierwiastków znajdujących się w skorupie – a obecnie ciekłe jądra określane jako NiFe, NIFESIMA , CROFESIMA; KTO DA NA TO ODPOWIEDŹ ?

W tym wypadku chodzi mnie dokładnie o skład atomowy poszczególnych warstw w zależności od samego jądra do ostatniej warstwy ciekłej jak przyjmujemy obecnie w nauce.

Wyklucza to pochodzenie Ziemi od Słońca – zbyt mało czasu na metamorfozę atomową pierwiastków, na to jest potrzebne minimum 20 – 25 mdl. lat. Ten okres jest już na prawdę długi.

Specjalnie pokusiłem się o wprowadzenie takich dat, okresów, przełomów i realnych porównań, aby ktoś zrozumiał, że ewolucja, to nie jest nie kończąca się niczym „zjawa”; wprost przeciwnie to szybka, mająca konkretne przełożenie reakcja w danym gatunku nie koniecznie przystosowanie a otoczenie dało przystosowanie, a nie odwrotnie.

Gdyby nie pewna składowa czasu, jakim jest czas teraźniejszy ewolucja miałaby być może mocne korzenie, lecz dla mnie to tylko – pewien okres w dziejach planety w którym stosunkowo szybko doszło, do ukształtowania naszego obecnego środowiska. W rozumieniu szybko, to jest nie mniej, niż 100 milinów lat.

Specjalnie podałem gatunek ryby – „starej ryby” – to jest ciekawe zjawisko lecz nie tylko dlatego że przetrwała w linii prostej lecz musimy zadać sobie zupełnie inne pytanie – jak ma się do tego zwykła somatyczna komórka tego tak reliktowego stworzenia.

Jeśli Latimeria, wytrzymała na Ziemi, z człowiekiem i „jego pomysłami” w ostatnim stuleciu, to znaczy że jest przygotowana do życia współczesnego dobrze i nie może być mowy, o zmianie aparatu komórkowego ponieważ nie moglibyśmy jej nigdzie zakwalifikować – zawsze byłaby forma przejściową.

Powoli zaczynamy dostawać się w „uścisk Pracy PNO II”. Lecz to jeden z setki rozdziałów tak obszernego „dzieła”.

Do czego zmierzamy, idąc tą nieco, wyboista drogą. Praktycznie do nikąd. Komórki jakie powstały miliony lat temu są dziś widzialne, oglądane, badane, lecz nikt nie wytłumaczy, ani nie powie dlaczego nie różnią się od naszych komórek w budowie czy funkcji, która jest identyczna jak dla nas samych.

Zrodziłoby to zbyt wiele zbędnych pytań bez odpowiedzi, na które dam odpowiedź, w Pracy PNO II – od samego początku, do końca…>! Dlaczego, jaką koleją rzeczy, co było przed, a co po, a co będzie…,. PNO II to nie jest praca wizjonerska – to jest prawdopodobnie najbardziej wiarygodne przesłanie powstania życia na planecie, którą niewiele znamy.

Znakomici uczeni minionych stuleci, dali z siebie wszystko. Znakomitości świata nauki autoryzowały, nie podważalne, a tu „ktoś” stara się „coś” kwestionować.

Z uwagi na niezliczone rzesze zwolenników, nauka ewolucji jest na razie niezniszczalna – prawie jak onkologia – sofizm z braku wiedzy.

Jednak „wrzucimy ja na ząb czasu”; najbardziej wiarygodną teorią jaka została podana w tworzeniu życia na planecie Ziemia, dał rosyjski uczony Oparin. Miał bardzo trafna i trzeźwą ocenę sytuacji, lecz w owym czasie, było zbyt mało wiedzy ponieważ dopiero 25 lat później, dokonano pierwszej detonacji jądrowej. To był bardzo nieostrożny krok ludzkości; okazało się czym mniejsze tym potężniejsze w rozumieniu siły, a nie wielkości przenoszenia czy inicjowania reakcji jądrowej. To jest zwrot w myśleniu ludzkości; atomus – niepodzielny, stał się podzielny, to czego nie było zaczęło istnieć, a to czego się nie da zdefiniować, też istnieje lecz nie wiemy, co to jest….!!

Tak zaczyna się „przygoda” z Praca PNO II – Poza czas, czyli – jakie są możliwości, lecz REALNE, przedłużenia życia organizmu, do 350 – 450 lat, nie egzystencjonalnie, lecz jako człowiek wieku z przedziału 30 – 55 lat.

Bardzo wiele zależy od Ciebie, tak od Was, ludzie, który tworzą nasza cywilizację ludzie, którzy używają komputerów jako, swojego drugiego ja; rozwiązanie jest podane bardzo precyzyjnie, zapewne jest o wiele łatwiejsze niż kombinowanie genami; ponieważ, gen ma nie ścisłą definicję, która w rzeczywistości jest inna, ponieważ ma inne zaszeregowanie, przyporządkowanie, najogólniej: gen soma, „X” – Życie, fenomen trwania.

To, na tyle dziś;

Jarek i Zbyszek


 

Nie chcemy robić nadziei – czym większa nadzieja, tym większe lekceważenie nas lub bezpośrednio mnie w środowisku profesjonalnym. Pytanie bez odpowiedzi, czy ten „facet upadł na głowę”; nie, ten facet twardo stoi na ziemi…! W odróżnieniu od tych którzy zadają pytanie.

Obliczanie czasu przeżycia już w schorzeniach onkologicznych, jest tak precyzyjne, że wielu ludzi, nie oczekuje, lub nawet nie chce wiedzieć „kiedy”.

Nie jest wykluczone, że właśnie ten fenomen, zbliżył mnie do podjęcia studiów nad tematem poważnym jakim jest długość istnienia: rozwiniętego, symetrycznego pod względem wiedzy, jak i fizjologii człowieka i praktycznie przemnożenie tego przez czas istnienia. Stanowi to czas 6 – 8 razy, co nie powinno stanowić jakiegoś niesamowitego fenomenu – chyba, że cywilizacja dalej będzie nam uświadamiać, że człowiek jest tak kruchy, nietrwały, zjawiskowy, a dalej nic…,.

Zapisy jakie otrzymujemy z Jarkiem na negatywach pacjentów leczonych stanowią TAK niesamowity materiał, że nawet nie wolno go jest publikować. Nie możemy przewidzieć z jaką spotkałoby się to reakcją społeczną, co byśmy podważyli, komu pomogli, komu zaszkodzili, a kogo posłali w niepamięć.

Jedno co mogę zagwarantować: materialistów i komunistów – IDEA, powinna zniknąć na zawsze…>! Ponieważ MY stanowimy pewną „Rodzinę Galaktyczną” a nie mamy takiego boga, jakim byli czerwoni baronowie, samo – tytularni.

 

Zarwiecie 03 listopad 2010 r.


Granica bezsilność.

My już możemy śmiało napisać – chcecie nas zniszczyć, za postawienie sprawy jasno, to piszemy bardzo jasno; Praca PNO I oraz PNO II są napisane w całości… !!!

Ludzkość ma pewną doktrynę – To mnie nie dotyczy; dlatego Praca PNO I nie znalazła jak do tej pory swojego protektora. W tym miejscu była słabość pracy, rozwiązującej temat: powstawania, tworzenia, rozwoju i wielu innych cech nowotworu.

Natomiast: Praca PNO II – to już jest globalne zagrożenie; nie wyżu demograficznego, zupełnie czegoś innego. Tu zaczyna się Wasza: Granica bezsilność.

Zapewniam – wiem do kogo, to jest adresowane…,.

Ponieważ już doskonale zorientowaliście się, że autor rozwiązał jakie są potrzebne warunki do przemnożenia wieku produktywnego z pominięciem starości i młodzieńczego szaleństwa, doprowadziło to do jakiejś niczym nie podyktowanej agresji ze strony środowisk – które nie wiem czego oczekują.

Czy człowiek nie rozumie, że nie można osiągnąć czegoś za coś; czy organizacje i państwa nie rozumieją, że potrzeba coś za coś; „…za pukawki, na naboje, do zabijania….” płacicie miliardy, ba bilony $ i po, co?

Nie ma to jakiegokolwiek znaczenia ponieważ – natura upomni się o swoje, w odpowiedniej chwili, w odpowiednim czasie. Jednak nikt nie przewidział, że może siąść odpowiednio tęgi umysł – „nie zarażony” definicjami i szablonami szkolnymi i podawać rozwiązanie, za rozwiązaniem… !!!

Lecz niech każdy pamięta, oraz uzmysłowi sobie, że:

To jest kuźnia pacjentów. Pacjenci, którzy zapadają na schorzenia somatyczne oraz psychiczne nie stanowią wytworu Cywilizacji, jako środek uboczny.

Niech każdy zapamięta: CZŁOWIEK, to nie jest śmieć…!

Jedynie wmawianie nam ogólnie, że to co mamy, czymś za to musimy płacić stanowi jedną z najbardziej przekłamanych doktryn. Przekonywanie ludzkości, że gdyby nie chemia żywienia – to kanibalizm, byłby powszechnie praktykowany, to jest dziwny absurd.

Jest to zgoła zupełnie coś innego. To, co my proponujemy – Rozwój Świata na WIELKĄ SKALĘ; nie ograniczanie się do „lizania nauki i wdrażania osiągnięć”, lecz otworzyć podwoje DOROBKU WIELKICH TEJ CAŁEJ CYWILIZACJI ; niech narody korzystają z zachomikowanych osiągnięć a ludzkość sięgnie „po całość Układu Słonecznego”, dosłownie.

Pisząc już tylko uzupełnienia do Pracy PNO II – zawsze mam na myśli, że ktoś to zrozumie i rzuci wszystko na bok, oraz pozwoli nie tylko, korzystać z bogactw naszej planety, garstce ludzi – lecz cała cywilizacja będzie korzystała z najbliższego otoczenia kosmosu.

Ta garstka niewiele znaczy – ponieważ nie ma jednego – najważniejszego – TRWANIA W CZASIE… !!!

Wizjonerska Praca PNO II – Poza czas: to nie jak pisze powyżej „……DOROBKU WIELKICH, TEJ CAŁEJ CYWILIZACJI……..”; nie ma mowy albo zostanie opublikowana dla całej Cywilizacji lub w ogóle.

Już w sądzie – w 2009 roku zostałem „usiłowano mnie poniżyć, sprowokować do dyskusji…..” – oj nieboraki….!!, O czym, ja bym miał wówczas z wami dyskutować – i to gdzie, tu w tym miasteczku na prowincji ; dla dobra ogółu „nie mogę rzucać pereł między w… ".

To już są moje odczucia kim jest, to środowisko, jakie jest zapatrywanie na osiągnięcia nie komunistów, a i komunistów dobre dzieła lądują w koszu ponieważ :”klient – członek aktywu”, zbyt mało ludzi zniszczył, jako aktywista… !!!

Z Jarkiem szukaliśmy – BATA !!!!, na tych zatwardziałych ustrojowych, powstałych w XIX i XX wieku wykolejeńców. Doszliśmy do wielu wniosków, być może w toku rozumowania „domorosłego”, lecz i naukowcy muszą gdzieś się uczyć: w kiblu, w autobusie, w tramwaju, na imprezie i po imprezie, etc. Czyli praktycznie – w domu.


 

I, oto jest FENOMEN – późna zima 2009 / 2010 ;

 

prowadzimy leczenie kwantowe zgodnie z harmonogramem i procedurami – prowadzimy transmisje kawitacyjną wrotnie – dochodzi do nieoczekiwanego; zdefiniowana forma istnienia na naszej Planecie Ziemi – została już „przejęta” przez „inną FORMĘ”. !!! napisze prościej jedne somatycznie ciało człowieka, zostało somatyczno – energetycznie już przejęte…


 

Jest to dla Nas pierwsze ostrzeżenie;

 

nie rozumiemy tego, lecz „brniemy dalej:”, drugie ostrzeżenie – również nie rozumiemy przekazu ; trzeciego, już nie było – lecz zrozumieliśmy = dostaliśmy „RACHUNEK, ZA DWA”… !!!

Pisałem już, że pewnych rzeczy nie wolno nam odtajniać, co dotyczą całego systemu leczenia i ściśle z sobą powiązanych nauk. Z tych nauk wybraliśmy TŁO lub inaczej, ZACZERPNELIŚMY TŁO; to jest zupełnie co innego.

Nawet nie szukaliśmy podstaw, lecz który ze zmysłów, co „notował” behawioralnie, a co przetworzył na „papirus, czy manuskrypt”…?? I Faktycznie, bezpowrotna utrata, Biblioteki Aleksandryjskiej, to jest cios, w całą cywilizację niepowetowany. Prawdopodobnie – pierwsze „samochody” pojawiłyby się z końcem pierwszego tysiąclecia…?? Oraz nigdy nie doszłoby do monoteistycznych dążeń, nawet wśród najbardziej przekonanych o SWEJ RACJI…!

Jak już zdążyliście się zorientować – czerpiemy dokumenty z dorobku całej cywilizacji, nie ważne są lata – ważna jest idea i punkt widzenia. Zawsze Idea była dla nas z Jarkiem pewną inspiracją. Jakieś niewielkie dywidendy nie pokrywały potrzeb dla obsługi doświadczeń , lecz mamy tak duże grono przeciwników, że jak powiadają, „strach się bać…>!:”.

To, do czego, myśmy się zbliżyli, na „dotyk dłoni”, za „tego przyzwoleniem”, ponieważ bez tego nie byłoby nawet mowy: Nie śniło się nikomu, jak do tej pory, w całej Cywilizacji, jaka istniała na planecie.

My nie rozmawiamy z sobą na ten temat, ponieważ nikt z Nas nie ciał „Nikogo Urazić” i niech tak pozostanie.

Po raz pierwszy dostaliśmy otwarcie: fizyczny przekaz, kodowany metodą nie znaną obecnie w naukach ścisłych lecz wtórne nasze osiągnięcia potwierdziły całkowita słuszność i kolejność, co „oczekiwano”.

Dlatego Praca PNO II – Poza czas; stała się z pewnej formy wizji – prawdziwą rzeczywistością, ponieważ „KTOŚ” bardzo potężny w rozumieniu całej planety – otrzymał być może przypadkiem impuls który przez Nas był zamierzony – lecz nigdy, nie spodziewaliśmy się, że ktoś ,może udzielić na ten FAKT – matematycznej odpowiedzi … !!!

I ten dorobek już namacalnie utwierdził Nas że powoli idziemy w kierunku prawidłowym, nie chełpiąc się osiągnięciami : z dnia na dzień praca i zrozumienie rzeczywistości, lecz przede wszystkim potrzeb drugiego lecz godnego człowieka – potrzebującego…>!!

Jarek i Zbyszek